Burza w Krakowie. Radni protestują przeciw planom uczczenia UPA i Romana Szuchewycza
Grupa krakowskich radnych przygotowała rezolucję sprzeciwiającą się planom ustanowienia 2027 roku Rokiem UPA i Romana Szuchewycza na Lwowszczyźnie. Choć chcieli, aby dokument został przyjęty jeszcze przed głosowaniem we Lwowie, projekt nie trafił pod obrady czwartkowej sesji Rady Miasta Krakowa.
W Krakowie rozpoczął się polityczny spór wokół decyzji, która w ostatnich dniach wywołała duże emocje. Grupa radnych złożyła projekt rezolucji skierowanej do Lwowskiej Rady Obwodowej, Rady Miasta Lwowa oraz mera Lwowa. Domagają się wycofania projektów ustanawiających 2027 rok Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Rokiem Romana Szuchewycza.
Jak poinformował radny Michał Drewnicki, projekty zostały pozytywnie zaopiniowane 6 lipca przez Komisję Kultury, Polityki Informacyjnej i Promocji Lwowskiej Rady Obwodowej. Głosowanie nad nimi ma odbyć się 16 lipca. Z tego powodu krakowscy radni chcieli, aby ich rezolucja została rozpatrzona w trybie pilnym jeszcze podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Krakowa.
„Kraków musi upomnieć się o pamięć ofiar”
Autorzy projektu przypominają, że Kraków i Lwów od ponad 30 lat są miastami partnerskimi, a po wybuchu pełnoskalowej wojny mieszkańcy Krakowa i miasto zaangażowali się w pomoc Ukrainie. Ich zdaniem właśnie dlatego nie można przemilczeć sprawy, która dotyczy pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej.
Jak zapisano w projekcie rezolucji:
„Właśnie dlatego nie możemy w tej sprawie milczeć. Prawdziwe partnerstwo nie polega na przemilczaniu tematów trudnych, lecz na gotowości do podejmowania ich w sposób uczciwy, odpowiedzialny i oparty na faktach”.
Podczas prezentacji projektu Michał Drewnicki nie ukrywał, że jego zdaniem Kraków powinien jednoznacznie zabrać głos.
Kraków musi upomnieć się o pamięć ofiar. Gdy ukraińskie kobiety i dzieci znalazły się w potrzebie, mieszkańcy naszego miasta otworzyli przed nimi swoje domy i udzielili im pomocy. Tym bardziej skandaliczne jest dzisiaj honorowanie organizacji i osób odpowiedzialnych za mordowanie kobiet i dzieci tylko dlatego, że były Polakami - mówił radny.
Radni przypominają historię Wołynia
W uzasadnieniu rezolucji znalazł się obszerny opis działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Romana Szuchewycza.
Autorzy dokumentu wskazują, że OUN i UPA odpowiadają za ludobójstwo oraz masowe zbrodnie na ludności cywilnej. Przypominają, że na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zamordowano około 100 tysięcy Polaków.
Dokument przywołuje również najbardziej tragiczne wydarzenia z tamtego okresu, w tym masakrę w Parośli, Krwawą Niedzielę z 11 lipca 1943 roku oraz mordy dokonane w Porycku, Kisielinie, Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach.
Zdaniem autorów rezolucji ustanowienie patrona roku jest formą publicznego uhonorowania konkretnej osoby lub organizacji i nie da się oddzielić takiej decyzji od oceny jej działalności.
-To kwestia tego, jakie postacie, czyny i postawy współczesne władze uznają za godne szacunku i naśladowania - podkreślał Michał Drewnicki.
Radny odniósł się również do aspiracji Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej.
Jeżeli władze Ukrainy chcą aspirować do Unii Europejskiej, to w naszym kręgu cywilizacyjnym nie może być miejsca na gloryfikowanie tego typu ludzi i organizacji, które dopuszczały się ludobójstwa – mówił.
Podczas dyskusji radna Małgorzata Kot przypomniała z kolei słowa urodzonego we Lwowie Honorowego Obywatela Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa Adama Macedońskiego: „Zbrodnie niepotępione lubią się powtarzać”.
Pilnej debaty jednak nie będzie
Mimo wniosku o pilne procedowanie, projekt nie trafił pod obrady podczas czwartkowej sesji. Jak przekazali autorzy rezolucji, pełniący funkcję Prezydenta Miasta Krakowa, za pośrednictwem sekretarza miasta, poinformował, że pozostałe kluby nie wyraziły zgody na rozszerzenie porządku obrad. W efekcie dokument nie został poddany pod głosowanie.
Radni zapowiadają jednak, że nie rezygnują z inicjatywy. Projekt rezolucji ma zostać rozpatrzony podczas kolejnej sesji Rady Miasta Krakowa, choć termin głosowania we Lwowie nad projektami dotyczącymi Roku UPA i Romana Szuchewycza wyznaczono już na 16 lipca.
Komentarze