Jeden gol, ogromna stawka. Sandecja przed szansą na awans do 1. Ligi
Sandecja Nowy Sącz pokonała Zagłębie Sosnowiec 1:0 po golu Filipa Piszczka i zapewniła sobie udział w barażach o awans do Betclic 1. Ligi. Trener Rafał Smalec podkreślał po meczu dumę z zespołu i realizację założonego celu.
Sandecja Nowy Sącz zrobiła kolejny krok w stronę powrotu na zaplecze Ekstraklasy. W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego Betclic 2. Ligi biało-czarni pokonali na własnym stadionie Zagłębie Sosnowiec 1:0 i zapewnili sobie miejsce w barażach o awans do Betclic 1. Ligi.
O losach spotkania zdecydowała bramka Filipa Piszczka zdobyta w 31. minucie. Było to trafienie, które dało Sandecji niezwykle cenne trzy punkty i pozwoliło zrealizować najważniejszy cel na końcówkę sezonu.
Spotkanie miało duży ciężar gatunkowy, a gospodarze musieli poradzić sobie nie tylko z wymagającym rywalem, ale także z presją wyniku. Ostatecznie zespół z Nowego Sącza wytrzymał napięcie i dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka.
Po meczu nie krył zadowolenia trener Sandecji Rafał Smalec.
„Micha” mi się cieszy strasznie, bo osiągnęliśmy cel minimum, jaki był przed nami postawiony, czyli zakończenie sezonu w pierwszej szóstce i danie sobie szansy na awans do pierwszej ligi poprzez baraże i dzisiaj to zrobiliśmy. Duma straszna z zespołu, bo to był ciężki mecz mentalnie do dźwignięcia – podkreślił szkoleniowiec.
W zdecydowanie gorszych nastrojach konferencję prasową opuszczali przedstawiciele Zagłębia Sosnowiec. Trenerzy obu drużyn, Rafał Smalec oraz Tomasz Łuczywek, oceniali spotkanie z dwóch zupełnie różnych perspektyw.
Dzięki wygranej Sandecja zakończyła sezon w czołowej szóstce tabeli i nadal pozostaje w grze o awans do Betclic 1. Ligi. Teraz przed sądeczanami najważniejsza część sezonu – baraże.
Komentarze