Sądeckie.pl

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Sadecczyznie?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Sądecczyzny.

Mieszkańcy nawet nie wiedzieli o konsultacjach. Dla kogo powstaje Plan Ogólny? pyta radny Piech, mówiąc o fiasku dialogu

Plan, który ma wyznaczyć rozwój Nowego Sącza na kolejne dekady, wywołał ostrą krytykę. Radny Wojciech Piech przekonuje, że większość mieszkańców nie miała nawet szansy dowiedzieć się o konsultacjach społecznych.

Mieszkańcy nawet nie wiedzieli o konsultacjach. Dla kogo powstaje Plan Ogólny? pyta radny Piech, mówiąc o fiasku dialogu
Mieszkańcy nawet nie wiedzieli o konsultacjach. Dla kogo powstaje Plan Ogólny? pyta radny Piech, mówiąc o fiasku dialogu.

Czy dokument, który na lata zdecyduje o tym, gdzie będzie można budować domy, bloki i firmy, powstał praktycznie bez udziału mieszkańców? Takie pytanie stawia radny Wojciech Piech. Jego zdaniem konsultacje Planu Ogólnego Nowego Sącza okazały się porażką, a większość sądeczan nawet nie wiedziała, że może zabrać głos.

Dokument, który zmieni miasto na dziesięciolecia

Plan Ogólny to jeden z najważniejszych dokumentów przygotowywanych przez samorząd. To od niego będą zależeć przyszłe miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, a także decyzje o warunkach zabudowy. Innymi słowy, określi on, jak będzie rozwijał się Nowy Sącz przez kolejne lata.

Zdaniem Wojciecha Piecha właśnie dlatego mieszkańcy powinni zostać szeroko włączeni w jego przygotowanie.

"Konsultacje? Wzięło w nich udział zaledwie 0,2 proc. mieszkańców"

Radny zwraca uwagę na liczby. Jak wylicza, w konsultacjach uczestniczyło około 135 osób. W mieście liczącym blisko 80 tysięcy mieszkańców oznacza to zaledwie około 0,2 procent społeczeństwa.

W jego ocenie trudno mówić o prawdziwych konsultacjach, skoro tak niewiele osób miało okazję wypowiedzieć się na temat dokumentu, który może wpływać na wartość ich nieruchomości i wygląd okolicy przez następne dekady.

"Mieszkańcy nawet nie wiedzieli, że trwają konsultacje"

Najmocniejszy zarzut dotyczy sposobu informowania mieszkańców. Wojciech Piech twierdzi, że miasto praktycznie nie prowadziło skutecznej kampanii informacyjnej.

Jak mówi, informacje o konsultacjach pojawiły się jedynie w jednej gazecie oraz na tablicach ogłoszeń. Tymczasem, jego zdaniem, władze dysponują znacznie większymi możliwościami. Wskazuje choćby miejskie ekrany czy inne kanały promocji, które mogły zostać wykorzystane do dotarcia do mieszkańców.

Radny podkreśla, że do dziś słyszy od sądeczan, iż wielu z nich nie miało pojęcia o prowadzonych konsultacjach.

Ponad 300 uwag, ale większość odrzucona

Podczas konsultacji zgłoszono ponad 300 uwag do projektu Planu Ogólnego. Według Wojciecha Piecha w całości uwzględniono jedynie 26 z nich.

To, jego zdaniem, kolejny dowód na to, że zabrakło rzeczywistego dialogu pomiędzy mieszkańcami a władzami miasta.

Nawet 50-metrowe budynki?

Radny zwrócił również uwagę na zapisy projektu dopuszczające w niektórych miejscach możliwość budowy obiektów o wysokości nawet 50 metrów.

Jak podkreśla, wielu mieszkańców może nie mieć świadomości, że takie inwestycje w przyszłości mogłyby powstać również w pobliżu ich osiedli. W jego ocenie właśnie dlatego dyskusja nad Planem Ogólnym powinna być znacznie szersza.

Apel o zatrzymanie prac

Wojciech Piech wezwał władze Nowego Sącza do przedłużenia konsultacji i rozpoczęcia prawdziwego dialogu z mieszkańcami. Przekonuje, że tak ważny dokument nie powinien zostać uchwalony, zanim informacja o nim rzeczywiście dotrze do sądeczan.

Jak podkreśla, Plan Ogólny ma służyć mieszkańcom. Jeśli jednak mieszkańcy nie uczestniczą w jego tworzeniu, pojawia się pytanie, dla kogo tak naprawdę powstaje ten dokument.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować