Nie było pobłażania. Kierowca z promilami stanął przed sądem w trybie przyspieszonym
41-letni mieszkaniec gminy Gorlice został zatrzymany w Bieczu za jazdę pod wpływem alkoholu. Dzięki trybowi przyspieszonemu już następnego dnia usłyszał wyrok, który obejmuje zakaz prowadzenia pojazdów i wysoką grzywnę.
Poranna kontrola drogowa w Bieczu zakończyła się szybkim i stanowczym finałem. 41-letni kierowca, który wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu, już następnego dnia stanął przed sądem i usłyszał wyrok.
Do zdarzenia doszło 24 marca około godziny 7.10 na ulicy Tumidajskiego. Policjanci z miejscowego komisariatu prowadzili działania ukierunkowane na eliminowanie z ruchu drogowego nietrzeźwych kierowców. W trakcie akcji zatrzymali do kontroli samochód marki Dodge. Badanie alkomatem wykazało u kierującego 0,49 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
Mężczyzna, mieszkaniec gminy Gorlice, natychmiast stracił prawo jazdy i został zatrzymany. Funkcjonariusze zdecydowali o zastosowaniu trybu przyspieszonego, co oznacza, że sprawa trafiła do sądu w ciągu 48 godzin od zatrzymania.
Już 25 marca Sąd Rejonowy w Gorlicach wydał wyrok. Kierowca został uznany za winnego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Sąd orzekł wobec niego trzyletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz nałożył karę finansową w wysokości 8 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że działania takie jak „Bezpieczny pieszy”, „Prędkość” czy „Alkohol i narkotyki” mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach i eliminowanie zagrożeń. Nietrzeźwi kierowcy wciąż stanowią jedno z największych niebezpieczeństw dla wszystkich uczestników ruchu.
Funkcjonariusze podkreślają, że w takich przypadkach nie będzie pobłażliwości. Każdy, kto decyduje się prowadzić pojazd po alkoholu, musi liczyć się z natychmiastową reakcją i surowymi konsekwencjami.
Komentarze