Posypały się mandaty, rekordzista ukarany mandatem na 4.000 zł
Policja zatrzymała prawa jazdy dziewięciu kierowcom za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Rekordzista jechał 129 km/h w terenie zabudowanym. Wysokie mandaty, punkty karne i 3 miesiące bez prawa jazdy.
Policjanci z Nowego Sącza znów mieli pełne ręce roboty. W ciągu kilkunastu dni zatrzymali prawa jazdy dziewięciu kierowcom, którzy znacznie przekroczyli dozwoloną prędkość. W większości przypadków chodziło o jazdę w terenie zabudowanym, gdzie ryzyko dla pieszych i innych uczestników ruchu jest największe.
Do kontroli dochodziło między 12 a 23 kwietnia w kilku miejscowościach regionu, m.in. w Boguszy, Jazowsku czy Gródku nad Dunajcem. Każdy z zatrzymanych przekroczył limit o ponad 50 km/h, co automatycznie oznacza utratę prawa jazdy na trzy miesiące.
Najbardziej skrajny przypadek dotyczył kierowcy Audi, który w obszarze zabudowanym pędził 129 km/h przy ograniczeniu do 50. Skończyło się mandatem w wysokości 2500 złotych, 15 punktami karnymi i natychmiastowym zatrzymaniem uprawnień.
Wśród zatrzymanych byli także recydywiści. Kierowca Toyoty, złapany w Zabrzeży, jechał 115 km/h i zapłaci 4000 złotych mandatu. Dwóch kolejnych, prowadzących Volkswagena i Renault, również przekroczyło prędkość o ponad 50 km/h i otrzymało po 3000 złotych kary oraz 13 punktów karnych.
Nie zabrakło też młodych kierowców. 18-latek zatrzymany w Jazowsku jechał 122 km/h w terenie zabudowanym. Dla niego oznacza to nie tylko wysoki mandat, ale także szybkie zbliżenie się do limitu punktów, po którym traci się prawo jazdy.
Policja przypomina, że nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn wypadków. Skraca czas reakcji i wydłuża drogę hamowania. W praktyce oznacza to jedno – chwila brawury może mieć poważne konsekwencje.
Komentarze