Prawie 400 śmiałków ruszyło na ekstremalną trasę. Kierat 2026 za nami
XXI Maraton Kierat ponownie przyciągnął do Słopnic setki miłośników ekstremalnych górskich wyzwań. Blisko 400 uczestników zmierzyło się ze 100-kilometrową trasą przez Beskid Wyspowy. Zwyciężyli Szymon Dobrowolski i Agata Matejczuk, a lokalni zawodnicy ze Słopnic pokazali ogromną siłę na wymagającej trasie.
Setki kilometrów w nogach, błoto po kolana, nocne podejścia i walka z własnymi słabościami. Tak wyglądała XXI edycja Międzynarodowego Ekstremalnego Maratonu Pieszego Kierat, który po raz ósmy zawitał do Słopnic. W dniach 22–24 maja Beskid Wyspowy ponownie stał się areną jednego z najtrudniejszych górskich wyzwań w Polsce.
Na starcie stanęło blisko 400 śmiałków z całego kraju. Punktualnie o godzinie 18:00 zawodnicy ruszyli z boiska KS Sokół Słopnice na 100-kilometrową trasę prowadzącą przez góry, lasy i wymagające szlaki regionu. Tegoroczna trasa przygotowana przez Andrzeja Sochonia tradycyjnie nie wybaczała błędów. Stromizny, błotniste odcinki oraz nocna nawigacja sprawiły, że ukończenie maratonu było ogromnym osiągnięciem. Mimo ekstremalnych warunków niemal 300 uczestników zmieściło się w limicie 30 godzin.
Przed startem uczestników i gości powitał wójt gminy Słopnice Adam Sołtys. W inauguracji wydarzenia uczestniczyli również przedstawiciele samorządów, służb oraz instytucji wspierających organizację maratonu.
Tegoroczny Kierat przyniósł znakomite rezultaty sportowe. W rywalizacji mężczyzn bezkonkurencyjny okazał się Szymon Dobrowolski z Mszany Dolnej, który pokonał trasę w fenomenalnym czasie 10 godzin i 27 minut, poprawiając własny rekord z ubiegłego roku. Drugie miejsce zajął Krzysztof Pachowicz z Koninek. Na trzecim miejscu ex aequo uplasowali się Kacper Kościelniak ze Słopnic, Piotr Więcek ze Słopnic oraz Tomasz Duda z Warszawy.
Wśród kobiet triumfowała Agata Matejczuk z Ozorkowa z czasem 15 godzin i 15 minut. Drugą lokatę wywalczyła Joanna Sułkowska z Rupniowa, a trzecie miejsce zajęła Danuta Młyńska ze Słopnic.
Słopnice miały w tym roku szczególne powody do dumy. Na starcie pojawiło się ponad dwudziestu lokalnych zawodników, a wielu z nich ukończyło morderczy dystans na wysokich pozycjach. Specjalne puchary dla najlepszych reprezentantów gminy otrzymali Danuta Młyńska, Piotr Więcek oraz Kacper Kościelniak.
Trasa maratonu prowadziła przez 14 punktów kontrolnych. Uczestnicy przemierzali m.in. Granice, Ostrą, Jeżową Wodę, Kaninę, Pasmo Łososińskie, Jaworz, Ujanowice, Iwkową i Nowe Rybie, by przez gminę Tymbark wrócić do Słopnic. Choć widoki Beskidu Wyspowego zachwycały, dla wielu zawodników był to przede wszystkim prawdziwy test charakteru.
Nad bezpieczeństwem przez całą dobę czuwali ratownicy GOPR, strażacy z OSP Słopnice Dolne oraz liczni wolontariusze, w tym strzelcy z JS „Strzelec” i uczniowie Zespołu Placówek Oświatowych w Słopnicach.
Finał maratonu odbył się w niedzielny poranek w hali ZPO w Słopnicach. Zwycięzcy odebrali charakterystyczne „ciupagi”, a wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe medale. Nie zabrakło również tortu, konkursów i podziękowań dla osób zaangażowanych w organizację wydarzenia.
Kierat po raz kolejny pokazał, że to znacznie więcej niż zwykły maraton. To święto ludzi, którzy kochają góry, ekstremalne wyzwania i przekraczanie własnych granic.
Komentarze