Przez fałszywego „komisarza z Warszawy” straciła 29 tys. zł
Mężczyzna zadzwonił do seniorki 25 sierpnia i podał się za policjanta. Wmówił starszej kobiecie, że jej oszczędności w banku są zagrożone przez hakerów, a udział w policyjnej akcji pomoże je ochronić.
Tak jak to bywa przy tego typu oszustwach, aby uwiarygodnić swoją historię kazał kobiecie wybrać numer 997 lub 112 nie przerywając rozmowy. Wówczas drugi z mężczyzn potwierdził dane „komisarza z Warszawy”.
Fałszywy mundurowy polecił seniorce, by zachowała dyskrecję i natychmiast udała się do placówki bankowej. Będąc z nim cały czas w kontakcie przez telefon komórkowy, zmanipulowana kobieta zwróciła się o dostęp do swojego rachunku poprzez bankowość elektroniczną, podając numer telefonu wskazany przez oszusta. Wszystko to miało pomóc w zatrzymaniu hakerów. Oszuści jeszcze kilkukrotnie dzwonili do 68-latki w sprawie planowanej akcji Policji i prokuratury, w której miała wziąć udział - informuje sądecka Policja.
Gdy następnego dnia nikt nie pojawił się o umówionej godzinie, a z jej konta zniknęło 29 tys. złotych zorientowała się, że padła ofiarą oszustów.
Fot. ilustracyjna
Komentarze