Sądeckie.pl

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Sadecczyznie?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Sądecczyzny.

Szymon Stec znów najlepszy. Lider mistrzostw nie dał szans rywalom

Deszcz, śliska nawierzchnia i kilka rozbitych samochodów nie zatrzymały lidera mistrzostw Polski. Szymon Stec po raz kolejny zdominował Wyścig Górski Magura Małastowska, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji sezonu.

Szymon Stec znów najlepszy. Lider mistrzostw nie dał szans rywalom
Szymon Stec znów najlepszy. Lider mistrzostw nie dał szans rywalom. Fot. UMWM

Zmienna pogoda, śliska nawierzchnia i kilka groźnie wyglądających incydentów nie przeszkodziły liderowi Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. Podczas 13. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska najlepszy okazał się Szymon Stec, który umocnił swoją pozycję na czele klasyfikacji generalnej sezonu.

Rywalizacja odbywała się na liczącej 3610 metrów trasie prowadzącej z Małastowa do Gładyszowa. Do walki o punkty stanęło 76 kierowców, a widowiskowe przejazdy przyciągnęły licznych kibiców obserwujących zmagania na jednej z najbardziej wymagających tras w kraju.

Kierowca Automobilklubu Polskiego, startujący Fordem Fiesta, nie pozostawił rywalom złudzeń. Mistrz Polski wygrał zarówno sobotnią, jak i niedzielną rywalizację, osiągając w niedzielę łączny czas 3:38,777. Średnia prędkość zwycięzcy wyniosła imponujące 123 km/h.

Drugie miejsce wywalczył Maciej Kornaś w Toyocie GR Yaris, który stracił do triumfatora niespełna cztery sekundy. Na trzeciej pozycji zawody zakończył Roman Baran za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo.

Najwięcej emocji przyniosła końcówka niedzielnej rywalizacji. Nad trasę nadciągnęły ciemne chmury, temperatura spadła, a intensywny deszcz diametralnie zmienił warunki na trasie. Mokra nawierzchnia okazała się wyjątkowo wymagająca dla kierowców.

W trudnych warunkach nie obyło się bez kolizji. Marcin Hobot po kontakcie swojej Hondy Civic Type R z balotem uderzył w barierę ochronną, co spowodowało czasowe wstrzymanie zawodów. Problemy miał również Mateusz Jasłowski, którego Renault Clio zakończyło przejazd na barierze. Najbardziej efektownie wyglądało zdarzenie z udziałem Jakuba Kozioła. Jego Lamborghini Huracán ST Evo 2 na mokrej nawierzchni uderzyło w barierę i zatrzymało się poza trasą. Na szczęście kierowca nie odniósł obrażeń i samodzielnie opuścił pojazd.

Pomimo trudnych warunków pogodowych szósta runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski została ukończona przez 70 zawodników. Wyniki nie przyniosły zmian w klasyfikacji generalnej sezonu, a Szymon Stec utrzymał pozycję lidera.

Tegoroczna edycja Magury Małastowskiej po raz kolejny potwierdziła swoją renomę jako jednej z najbardziej widowiskowych rund krajowego czempionatu. Zmieniająca się pogoda sprawiła, że walka o czołowe lokaty trwała do ostatnich metrów górskiej trasy.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować