Sądeckie.pl

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Sadecczyznie?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Sądecczyzny.

Konfederacja bierze się za dopłaty do emerytur cudzoziemców

13,86 zł emerytury wyliczonej ze zgromadzonego kapitału i 1539,49 zł wyrównania z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Taki przykład przedstawiają autorzy projektu, który ma zmienić zasady dopłacania do emerytury minimalnej. Przedstawicielem wnioskodawców jest poseł Ryszard Wilk z okręgu nowosądeckiego.

Konfederacja bierze się za dopłaty do emerytur cudzoziemców
Konfederacja bierze się za dopłaty do emerytur cudzoziemców. Fot. Nadesłane do redakcji.

13,86 zł miesięcznie polskiej emerytury, 1539,49 zł dopłaty do świadczenia minimalnego, a do tego ponad 73 tys. zł wyrównania za wcześniejszy okres. Taki przypadek obywatelki Ukrainy przywołują autorzy projektu ustawy, który ma zmienić zasady dopłacania do najniższych emerytur. Przedstawicielem wnioskodawców jest poseł Ryszard Wilk, reprezentujący okręg nowosądecki.

Projekt zakłada wprowadzenie dodatkowego warunku dla osób, których własne świadczenie jest niższe od emerytury minimalnej. Dziś przy spełnieniu określonych warunków możliwe jest jego podwyższenie do ustawowego minimum. Posłowie chcą, aby znaczenie miało również to, ile składek rzeczywiście zgromadzono na koncie ubezpieczonego.

Granica zostałaby ustawiona na poziomie 25-krotności minimalnego wynagrodzenia. W 2026 roku oznacza to 120 150 zł zwaloryzowanych składek. Według wyliczeń przedstawionych w uzasadnieniu projektu przy obecnej pensji minimalnej zgromadzenie takiej kwoty odpowiada około 10 latom i 8 miesiącom pracy, choć autorzy zaznaczają, że ze względu na waloryzację składek i wzrost wynagrodzeń w praktyce okres ten może być krótszy.

13,86 zł polskiej emerytury i ponad 73 tys. zł wyrównania

Najbardziej przemawiający do wyobraźni przykład zamieszczony w dokumentach dotyczy obywatelki Ukrainy. Jej emerytura wypracowana w Polsce miałaby wynosić zaledwie 13,86 zł miesięcznie. Dzięki obowiązującym przepisom świadczenie mogło zostać jednak podwyższone. Jak podają autorzy projektu, miesięczna dopłata wyniosła 1539,49 zł, a dodatkowo wypłacono ponad 73 tys. zł wyrównania za wcześniejszy okres.

To właśnie takie przypadki projektodawcy przedstawiają jako argument za zmianą systemu. Ich zdaniem obecne przepisy mogą umożliwiać korzystanie z dużego wyrównania również osobom, które przez bardzo krótki okres odprowadzały składki w Polsce.

Dokument przywołuje też dane pokazujące skalę całego mechanizmu. Według wskazanych w nim danych ZUS w lipcu 2026 roku z wyrównania do poziomu minimalnej emerytury korzystało 13,1 tys. cudzoziemców, w tym 1,5 tys. obywateli Ukrainy. W 2025 roku dopłaty do minimalnych emerytur dla wszystkich cudzoziemców miały wynieść łącznie 123,5 mln zł. Ta ostatnia kwota dotyczy wszystkich cudzoziemców, a nie wyłącznie obywateli Ukrainy.

W tym miejscu potrzebne jest jednak istotne wyjaśnienie. Nie oznacza to, że polski ZUS płaci emeryturę za kilkadziesiąt lat przepracowanych na Ukrainie. Każde państwo odpowiada za świadczenie związane z okresami ubezpieczenia w swoim systemie. Umowa Polski z Ukrainą pozwala natomiast przy ustalaniu prawa do świadczenia uwzględniać okresy ubezpieczenia w drugim państwie. Przy wyrównaniu bierze się pod uwagę sumę świadczeń z Polski i Ukrainy.

Dlatego pojawiające się stwierdzenie, że wystarczy miesiąc pracy w Polsce, aby otrzymać polską emeryturę minimalną, jest dużym uproszczeniem. Projektodawcy rzeczywiście wskazują przypadek osoby, która przez 35 lat pracowała na Ukrainie, a następnie przez miesiąc w Polsce. Taka osoba musi jednak spełnić również pozostałe warunki, między innymi dotyczące wieku emerytalnego, łącznego stażu oraz zamieszkania w Polsce.

Posłowie chcą postawić granicę na poziomie 120 tys. zł

Nowe przepisy miałyby przeciąć ten mechanizm w jednym konkretnym miejscu. Sam odpowiedni staż nie wystarczyłby już do otrzymania wyrównania. Na koncie ubezpieczonego musiałoby znajdować się co najmniej 120 150 zł zwaloryzowanych składek, przy obecnej wysokości minimalnego wynagrodzenia.

Co ważne, warunek nie został zapisany wyłącznie dla Ukraińców czy innych cudzoziemców. Projekt zmienia ogólne zasady przyznawania wyrównania, więc obejmowałby również obywateli Polski. Sami projektodawcy podkreślają ten fakt, argumentując, że dzięki temu proponowane rozwiązanie nie ma charakteru dyskryminującego cudzoziemców.

Zmiana nie oznaczałaby również odebrania emerytury wynikającej ze składek rzeczywiście zgromadzonych w Polsce. Dotyczyłaby prawa do jej podwyższenia do poziomu świadczenia minimalnego. Mężczyzna nadal musiałby mieć co najmniej 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych, a kobieta 20 lat. Do tego doszedłby jednak nowy warunek dotyczący wartości zgromadzonych składek.

Autorzy projektu określają obecny mechanizm jako ryzyko „turystyki emerytalnej” i przekonują, że zmiana ma uszczelnić system. To jednak ich ocena i jeden z głównych argumentów uzasadniających projekt, a nie stwierdzenie wynikające z samej treści proponowanych przepisów.

Interesująco na tle mocnego uzasadnienia wyglądają szacunki finansowe samych projektodawców. Przewidują oni, że w krótkiej perspektywie zmiana może przynieść około 1 mln zł oszczędności rocznie. Ich zdaniem ważniejszy byłby efekt długoterminowy, ponieważ w perspektywie kilkunastu lat wydatki, których można byłoby uniknąć, mogłyby sięgać kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu milionów złotych rocznie.

Źródło: https://sejm.gov.pl/

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować