Mszana Dolna: Czekają na deszcz, a wodę przywozi gmina. Coraz więcej mieszkańców prosi o pomoc
Wody zaczyna brakować, więc mieszkańcy proszą gminę o dostawy do swoich zbiorników. W gminie Mszana Dolna pracownicy gospodarki komunalnej ruszają z pomocą również po godzinach. Jeśli nie przyjdą opady, problem może potrwać znacznie dłużej.
Wody zaczyna brakować na tyle, że mieszkańcy proszą już gminę o pomoc. W gminie Mszana Dolna coraz więcej osób potrzebuje dostaw wody pitnej do swoich zbiorników. Zamiast czekać na deszcz, pracownicy gospodarki komunalnej ruszają w teren i dowożą wodę tam, gdzie jest potrzebna.
Powód jest prosty - od dłuższego czasu brakuje opadów. Gmina ostrzega, że jeżeli pogoda się nie zmieni, problemy z wodą mogą zostać z mieszkańcami na dłużej.
Wody nie ma, trzeba ją przywieźć
To już nie są ostrzeżenia na przyszłość. Mieszkańcy zgłaszają się po wodę teraz. Potrzebują jej do swoich zbiorników, a pracownicy Referatu Gospodarki Komunalnej realizują kolejne dostawy.
Jak przekazuje gmina, robią to również po godzinach pracy. Kiedy pojawia się potrzeba, ruszają z wodą do mieszkańców.
Nie wiadomo, ilu gospodarstw dotyczy obecnie problem ani ile litrów wody trzeba każdego dnia rozwieźć. Gmina takich danych nie podała. Wiadomo natomiast, że osób proszących o pomoc przybywa.
Mszanka ma 74 centymetry
Sprawdziliśmy również, co pokazują aktualne pomiary Mszanki w Mszanie Dolnej. 13 września nad ranem IMGW odnotował tam stan wody wynoszący 74 cm.
To aktualny pomiar rzeki, ale nie należy na jego podstawie wyciągać wniosku, że właśnie taki stan Mszanki odpowiada za braki wody w gospodarstwach. Gmina w swoim komunikacie wskazuje na długotrwały brak opadów.
Gmina ostrzega, może być jeszcze gorzej
Najważniejsze pytanie brzmi teraz, kiedy spadnie deszcz i czy wystarczy go, żeby sytuacja się poprawiła?
Gmina nie ukrywa, że bez poprawy warunków hydrologicznych trzeba liczyć się z dalszymi, a nawet długotrwałymi brakami wody. Dlatego mieszkańcy są proszeni o oszczędzanie jej tam, gdzie tylko jest to możliwe.
Każdy niepotrzebnie odkręcony kran oznacza dziś wodę, której później może zabraknąć. Zwłaszcza że w części gospodarstw sytuacja doszła już do momentu, w którym wodę trzeba przywozić.
Teraz wszyscy czekają na deszcz
Gmina pomaga mieszkańcom doraźnie, dowożąc wodę do zbiorników. To jednak nie rozwiązuje przyczyny problemu. Jeżeli opady nie przyjdą, dostawy mogą być potrzebne nadal. Dlatego gmina apeluje o racjonowanie zużycia. Na razie pozostaje oszczędzać to, co jest, i czekać na deszcz.
Komentarze